Kredyt gotówkowy

ballots-1195013__180Co zrobić kiedy pojawia się nagła potrzeba wydania większej sumy pieniędzy, którą w danym momencie nie dysponujemy? W Internecie, w mediach można znaleźć obecnie mnóstwo reklam w stylu „kredyt gotówkowy w pięć minut”. Być może jest to właśnie dobre rozwiązanie?   Co zrobić kiedy pojawia się nagła potrzeba wydania większej sumy pieniędzy, którą w danym momencie nie dysponujemy? W Internecie, w mediach można znaleźć obecnie mnóstwo reklam w stylu „kredyt gotówkowy w pięć minut”. Być może jest to właśnie dobre rozwiązanie? Chociaż termin pięciu minut może wydawać się trochę przesadzony, faktycznie kredyt gotówkowy można otrzymać w stosunkowo krótkim czasie, co może okazać się niezwykle ważne w przypadku, kiedy pieniądze faktycznie potrzebne są od zaraz. Warunki otrzymania kredytu wydają się być proste do spełnienia. Trzeba udowodnić, że otrzymuje się stałe dochody i posiada się zdolność kredytową. Poza tym wykazać miejsce zamieszkania w kraju. Ponieważ kredyt gotówkowy może być przyznawany na różne cele, niektóre banki wymagają określenia celu przy pobieraniu kredytu. Bywa nawet, że kredyt taki jest zaciągany na spłatę innego kredytu, ale nie wszystkie baki wyrażają na to zgodę. Na co jeszcze najczęściej zaciągany jest kredyt gotówkowy? Zazwyczaj chyba na cele tak zwane konsumpcyjne. Dość duży wzrost liczby i kwoty zaciągniętych kredytów obserwuje się w miesiącach przedświątecznych. Zorganizowanie świąt dla dużej rodziny, kupienie prezentów i tak dalej, to wszystko może przekraczać co miesięczne zarobki. Często też kredyt gotówkowy zaciągany jest na wykupienie atrakcyjnych wakacji. Kredyty zaciągane są również na rzeczy i sprawy mniej ulotne, na przykład na nowe sprzęty domowe. Okazuje się jednak, że kredyt gotówkowy bywa też zaciągany na bardziej ryzykowne cele. Na przykład aby rozpocząć grę na giełdzie. Czyli kredyt gotówkowy może dostać prawie każdy, prawie na wszystko i to bez specjalnego zabezpieczenia. Okazało się, że chociaż udzielanie takich kredytów powinno być dla banków atrakcyjne – wiele, dość wysoko oprocentowanych pożyczek, to jednak jest nieco ryzykowne. Często klient zaciąga kredyt gotówkowy w banku, w którym nie ma żadnego konta, ani historii współpracy, a potem okazuje się, że zalega ze spłatą kolejnych rat. Łatwość z jaką można otrzymać kredyt gotówkowy rodzi tutaj dodatkowo ryzyko przyciągania klientów, których nie stać na regularne spłacanie rat. W związku z tym można spodziewać się zaostrzenia warunków na jakich udzielany będzie kredyt gotówkowy. Przede wszystkim badana będzie faktyczna zdolność kredytowa. Wówczas oczekiwanie na kredyt gotówkowy na pewno nie będzie już trwało pięciu minut… Oczywiście też już nie każdy będzie mógł ostatecznie otrzymać kredyt gotówkowy. Przyczyni się to na pewno do zmniejszenia ilości zadłużonych Polaków, co może okazać się pozytywnym zjawiskiem. Być może zbyt często zaciągamy kredyty na rzeczy, na które ani w krótkiej ani w dłuższej perspektywie, po prostu nas nie stać. Zaciąganie kredytu na spłatę poprzedniego kredytu jest pewnym rozwiązaniem, ale jak długo można pracować tylko na spłatę rat i rosnącego oprocentowania. Czyli właściwie chociaż kredyt gotówkowy to kusząca perspektywa, zawsze warto dobrze rozważyć wszystkie jego plusy i minusy, no i oczywiście brać pod uwagę, że nie tylko trzeba będzie spłacić kredyt gotówkowy, ale także dodatkowe oprocentowanie i prowizję dla banku. Fakt, że spłata podzielona jest na raty na pewno ułatwia sprawę, ale często też mniej widoczne są dodatkowe koszty, które tak czy inaczej trzeba ponieść. W ramach planowanych zmian, banki będą miały również obowiązek przedstawić klientowi od razu i w jasny sposób warunki zaciągnięcia kredytu oraz wszelkie związane z tym koszty. Potencjalny kredytobiorca powinien być w stanie od razu określić swoje możliwości i szanse na spłatę kredytu.

Modele kompetencji

board-1193333__180Na kompetencję składają się za­równo wiedza, jak i umiejętno­ści oraz profil osobowościowy i temperamentalny . Warunkiem niezbędnym i koniecz­nym diagnozy kompetencji jest możli­wość ich obserwacji podczas realizacji codziennych obowiązków. Nie możemy wnioskować o poziomie kompetencji, je­śli ich nie widać w zachowaniach. Firmy – liderzy zarządzania zasobami ludzkimi – postawiły na systemy oparte właśnie na kompetencjach. Model kom­petencji jest wtedy podstawą wszyst­kich systemów i gwarantem ich spójno­ści. Praktyka rynkowa pokazuje, że mene­dżerowie najczęściej wykorzystują mode­le kompetencji do oceny okresowej pod­władnych oraz w kolejnym etapie na po­trzeby planowania ich rozwoju zawodo­wego. Również w przypadku prowadze­nia rekrutacji do swoich zespołów sięga­ją do profilu kompetencji konkretnego stanowiska. Jednocześnie wraz ze wzrostem świa­domości kompetencji w organizacji, po­szerza się wachlarz możliwości ich prak­tycznego stosowania, np. do kształtowa­nia kultury firmy w oparciu o kluczowe kompetencje wynikające z wyznawanych wartości czy też z wyzwań rynkowych. Odniesienie do teraźniejszości czy wy­bieganie w przyszłość to jedna z waż­niejszych decyzji podczas budowy mo­delu kompetencji. Z jednej strony opisy­wać możemy stan faktyczny kompeten­cji pracowników w organizacji wraz z ich mocnymi stronami ale jednocześnie rów­nież z ich ograniczeniami. Przykłady Wśród kadry zarządzającej brakuje umie­jętności strategicznego myślenia bizneso­wego, tak więc przy odnoszeniu się do sta­nu obecnego pominiemy tę ważną kompe­tencję w modelu kompetencji. Tym samym menedżerowie mogą pozostawać w nie­świadomości, że jest to kompetencja pożą­dana, nie będzie ona oceniana, ani też roz­wijana w sposób systemowy. Właśnie z tego względu warto zadać so­bie pytanie, jakie cele i wyzwania stawia­ne są przed organizacją i jej poszczegól­nymi obszarami w perspektywie kilku naj­bliższych lat, a następnie włączenie ich do modelu kompetencji. Firma produkcyjna nawiązała współ­pracę z nowym klientem, który szczegól­>>> ną wagę przywiązuje do systematyczne­go wprowadzania usprawnień w procesie produkcyjnym. W modelu powinna zna­leźć się kompetencje takie jak: Inicjatywa i proaktywność – poszukiwanie nowych rozwiązań i zaangażowanie w proces ich wdrażania, wprowadzanie usprawnień i innowacji, gotowość do podejmowania wyzwań; Elastyczność – umiejętność ak­tywnego dostosowywania się do zmienia­jącej się sytuacji (priorytetów i kierunków działania); Otwartość na zmiany – goto­wość do uczenia się i wprowadzania no­wych metod i sposobów działania. W czasie spowolnienia gospodarczego wszelkie inicjatywy ograniczania kosztów są na wagę złota. Model kompetencji powinien więc zostać zaktualizowany o kompetencjęŚwiadomość kosztowa, w której znajdą się takie pożądane zachowania jak: Oszczęd­nie „gospodaruje” środkami niezbędnymi do realizacji zadań oraz wspólnym mieniem; Przewiduje i komunikuje potencjalne skutki kosztowe podejmowanych działań; Moni-toruje rynek w celu pozyskania optymal-nych zasobów lub usług; Wprowadza rozwią-zania i promuje postawy sprzyjające ograni­czeniu kosztów wśród pracowników firmy. Budowanie modelu kompetencji to trudna i co tu kryć – żmudna praca anality-czna, stąd pojawiają się pokusy wykorzy­stania gotowych bibliotek kompetencjialbo czerpania z doświadczeń innych firm. „Lepszy rydz niż nic”, ale tylko modelszyty na miarę w pełni odpowiadać będzie potrzebom pracowników. Po stworzeniu oryginalnego modelu moż-na zapoznać się z zestawem kompeten-cji z biblioteki, by zweryfikować, czy żadna z ważnych kwestii nie została pominięta. Nawet wcześniejsza lektura może spowo­dować, że menedżerowie sugerować się będą gotowymi rozwiązaniami, zamiast wnikliwie przeanalizować kompetencje specyficzne dla własnej firmy.  Najbardziej efektywne modele kompe­tencji to takie, które zostały wypracowane w trakcie warsztatów z kadrą menedżer­ską oraz przedstawicielami reprezenta­tywnych grup pracowników. Istnieją na­rzędzia i techniki, które sprowokują kadrę menedżerską do podzielenia się swoimi doświadczeniami, a także przemyśleniami na temat firmy, jej kultury i wartości, pro­filu idealnego menedżera a także specyfi­ki reprezentowanego przez siebie działu.

Automatyczne systemy transakcyjne

blue-1322517__180Właśnie rozpocząłeś swoją przygodę z rynkami finansowymi i zapewne zapatrujesz się na uczynienie inwestowania na tych rynkach swoim dodatkowym źródłem dochodu. Zapewne spotkałeś się także kiedyś z takimi pojęciami jak „automatyczne systemy transakcyjne” i zastanawiasz się co to tak naprawdę jest? Czy powinieneś skorzystać z ich pomocy?  Jak wszystko inne, także i te rozwiązania mają swoje wady i zalety. Próbując zasięgnąć jakichkolwiek informacji na temat automatycznych systemów transakcyjnych, natkniesz się na setki stron promujących tego typu produkty hasłami w stylu „Jedyny naprawdę działający system!” lub „Najlepszy system transakcyjny – 95,81% skuteczności!”. W takim gąszczu informacji trudno odnaleźć te naprawdę rzetelne, ponieważ 99% stron poświęconych temu tematowi to po prostu strony próbujące sprzedać Ci dany system.  Zalety automatycznych systemów transakcyjnych: Program będzie przeprowadzał transakcje całkowicie bez Twojego udziału lub też jedynie przy niewielkim wkładzie Twojej pracy. Wydaje się to być największym plusem tego typu rozwiązań – system wykona całą pracę za Ciebie, jedyne co Ty musisz zapewnić to pieniądze, za pomocą których owa aplikacja będzie dokonywać transakcji.  » Program potrafi gromadzić i analizować informacje znacznie szybciej niż jakikolwiek człowiek, dlatego też może przeprowadzać znacznie więcej operacji, znacznie szybciej. Nie musisz siedzieć przy komputerze, aby program mógł pracować – będzie on dokonywał transakcji w Twoim imieniu niezależnie od Twojej obecności, np. gdy będziesz poza domem lub gdy będziesz spał.  Wady automatycznych systemów transakcyjnych:  » Ludzie, poszukując rozwiązania pozwalającego im szybko się wzbogacić, polegają całkowicie na pracy danego systemu, tym samym zaniechując własnej edukacji w zakresie inwestowania. Istnieje prawdziwe zatrzęsienie rozwiązań tego typu i niestety nie wszystkie są godne zaufania. Ponieważ kupujący pragną przede wszystkim zarobić jak najwięcej w jak najkrótszym czasie, to co poniektórzy sprzedający wykorzystują skwapliwie ich naiwność, umieszczając w internecie bezwartościowe aplikacje, które na nieszczęście i tak ktoś kupi. Jest to ekstremalnie niebezpieczne zjawisko, ponieważ kupując tego rodzaju produkt możesz utracić nie tylko pieniądze przeznaczone na jego zakup, ale także wszystkie swoje pieniądze zainwestowane na danym rynku finansowym. Cena. Większość automatycznych systemów transakcyjnych kosztuje ok. kilkuset dolarów – jeżeli chcesz jedynie wypróbować dany system i sprawdzić jak sobie radzi, jest to dla Ciebie spore ryzyko.  Zawsze szukaj recenzji danego systemu lub rekomendacji innych użytkowników w celu potwierdzenia czy system naprawdę działa, czy też nie. Warto też dowiedzieć się czy sprzedawca oferuje gwarancję zwrotu pieniędzy za swój produkt.  Poza tym, nie polegaj zanadto na systemach automatycznych. Kup sobie lepiej dobry podręcznik o inwestowaniu. Tym sposobem będziesz mógł w przyszłości kontynuować swoje inwestycje bez pomocy tych systemów i być może odkryjesz, że tak naprawdę żadnego nie potrzebujesz. Z czasem także nabierzesz odpowiedniego doświadczenia, aby stwierdzić czy konkretne systemy transakcyjne są coś warte, czy też nie.

Wynagrodzenie za pracę

coin-1080535__180Pracownik nie może zrzec się prawa do wynagrodzenia za pracę, ani przenieść go na inną osobę. Istnieją jednak określone przepisami sytuacje w których wynagrodzenie wypłacane jest innej osobie.  W myśl art 86 Kodeksu pracy wynagrodzenia za pracę wypłacane jest do rak pracownika. Jednak w dobie obrotu bezgotówkowego normą stał się przelew wynagrodzenia na rachunek bankowy pracownika.  Na podstawie przepisów Kodeksu cywilnego, pracownik do odbioru wynagrodzenia może upoważnić inną osobę. Pełnomocnictwo powinno być udzielone na piśmie. Wola pracownika i krąg osób uprawnionych do odbioru wynagrodzenia nie są ograniczone przepisami. Wynagrodzenia za pracę może przyjąć każda osoba wskazana przez pracownika w tym przede wszystkim małżonek pracownika i inni członkowie rodziny.  Pracodawca wypłacając wynagrodzenia za pracę osobie trzeciej, nie jest zwolniony z obowiązku zachowania na tym tle należytej staranności. Jeżeli doszło by do sporów to pracodawca musi wykazać, że wynagrodzenia za pracę zostało wypłacone osobie trzeciej zgodnie z wola pracownika.  Wypłacenie wynagrodzenia za pracę do rąk osoby nieuprawnionej nie zwalnia pracodawcy z długu. Pracodawca w ten sposób wykonał swoje zobowiązanie nienależycie. Pracownik będzie miał prawo do roszczenia na podstawie Kodeksu cywilnego o ponowne wypłacenie wynagrodzenia za pracę .  Pracodawca zwolniony będzie z tego zobowiązania tylko wtedy gdy wykaże, ze pracownik skorzystał ze świadczenia.  Przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego  stanowią w tej sprawie, że osobą trzecią upoważnioną do odbioru wynagrodzenia za pracę będzie małżonek pracownika, jeżeli zostaną spełnione przesłanki określone w tych przepisach.  Małżonek pracownika może otrzymać wynagrodzenia za pracę pracownika na mocy nakazu sądowego lub gdy wystąpi tzw. „przemijająca przeszkoda”, która będzie powodem, że pracownik nie będzie mógł osobiście odebrać wynagrodzenia za pracę.  Jeżeli jeden z małżonków nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokojenia potrzeb rodziny, sąd może nakazać żeby wynagrodzenia za pracę lub inne należności, które przypadają temu małżonkowi, były w całości lub w części wypłacane do rąk współmałżonka.  Pozostawanie we wspólnym pożyciu spełnione jest już wówczas, gdy zachodzi wspólność gospodarcza małżonków.  Gdy wystąpi tzw.”przemijająca przeszkoda”, która dotyczy jednego z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu i uniemożliwia mu samodzielne działanie (np. dłuższa choroba), jego współmałżonek ma prawo bez pełnomocnictwa odbierać jego wynagrodzenia za pracę, chyba, że sprzeciwia się temu małżonek, którego ta przeszkoda dotyczy.

Pomysły na zarabianie

business-962315__180Pomysłów na zarabianie, zwłaszcza w Internecie jest całe zatrzęsienie. Wszyscy piszą o łatwych pieniądzach, szybkiej kasie i zerowym wkładzie własnym. Zdesperowani poszukiwacze dodatkowej pracy w domu zapisują sie do każdego podanego im przy okazji odwiedzania jakiejś strony programu afiliacyjnego, stają się partnerem i… na tym koniec.  Są wśród nich naiwni, którzy jeszcze czekają na prowizje. Nie tędy droga niestety. Czy w Internecie, czy w fabryce – żeby zarobić trzeba troszkę popracować.  O ile stron traktujących o zarabianiu jest mnóstwo, o tyle niewiele z nich pokazuje jak faktycznie zgromadzić ten majątek, który „mamy w zasięgu ręki”.  Kilka tygodni temu trafiłam jednak na pewien unikacik – praktyczny kurs zarabiania w programach partnerskich o wdzięcznie brzmiącej nazwie Projekt Inwestor, który jak się okazało już po pierwszej lekcji, nie powstał w celu wyłudzania adresów email.  Pierwsza lekcja opublikowana została na stronie twórców kursu dlatego nie będę się na jej temat rozpisywać. Dowiadujemy się z niej, że programem partnerskim, który posłuży za przykład będzie PP Zawód Inwestor Giełdowy, w którym jedna sprzedaż może wygenerować zyski w wysokości aż 600zł.  Kolejną lekcję otrzymujemy dopiero po kilkunastu dniach i jesteśmy w niej przeprowadzeni dosłownie za rączkę przez proces rejestracji w programie oraz zgłębiamy panel administracyjny.  Po kolejnych kilkunastu dniach na naszej skrzynce pojawia się kolejna lekcja na temat maskowania linków partnerskich. Dowiadujemy się z niej po co oraz jak stosuje się takie zabiegi. Oprócz standardowych serwisów do skracania długich linków podane nam zostają inne, bardziej profesjonalne opcje. Lekcja ujawnia także jak wykorzystywać linki partnerskie, gdzie je umieszczać oraz zapowiada kolejną część kursu traktującą o wyborze serwera i domeny.   Lekcja 4 – Serwer i domena opublikowana została znów w ramach zachęty chyba, na łamach zarabiam. Zapraszam do lektury zwłaszcza początkujących użytkowników Internetu.  Kolejne trzy lekcje wprawiły mnie w osłupienie. Autorzy Projektu Inwestor krok po kroku uczą w nich jak zbudować stronę internetową całkiem od podstaw, jak ją umieścić na serwerze i monitorować jej oglądalność. Fakt, nie jest to arcydzieło webmastringu ale nie o to tu chodzi. Zdawałoby się, że budowa strony internetowej to dla przeciętnego śmiertelnika czarna magia – nic bardziej mylnego. Kurs opisuje dokładnie krok po kroku jak zaprojektować design strony w Adobe Photoshop, jak podlinkować menu nawigacyjne w Dreamweaverze, jak utworzyć prostą animację tekstu we Flash’u oraz jak zarejestrować się w Stat4U i opublikować statystyki na swojej własnej, świeżo zbudowanej stronie internetowej.  Muszę przyznać, że z niecierpliwością czekam na kolejne lekcje kursu, które mają być poświęcone zabiegom promującym produkt czyli w tym przypadku Pierwsze w Polsce Profesjonalne Szkolenie Giełdowe i obejmować promocję strony na forach internetowych, uruchamianie kampanii AdWords, tworzenie listy mailingowej, itp.  Niejednokrotnie zastanawiało mnie dlaczego kurs Projekt Inwestor jest kursem bezpłatnym i co skłoniło autorów do utworzenia go. Już po tych paru lekcjach widać przecież, że w jego opracowanie włożone zostały długie godziny. Otóż Projekt Inwestor to inicjatywa bardzo dobrze przemyślana i genialna w swojej prostocie.   Jak to działa? Po przeczytaniu pierwszej lekcji kursu postanowiłam (i taka jest chyba oczekiwana reakcja) podążać śladem autorów i wykonywać sumiennie wszystkie kroki opisane w lekcjach. Dzięki temu jestem partnerem poleconym przez projektinwestor. Oznacza to tyle, że za każdą wygenerowaną przeze mnie sprzedaż, autorzy kursu otrzymają od organizatora programu ok. 180zł, ja aż 600zł. Dla mnie to układ jak najbardziej w porządku. Nic na tym nie tracę a jak zapewniają twórcy projektu jako zarejestrowany z ich polecenia partner mogę liczyć na ich wsparcie w sprawach związanych z zagadnieniami poruszonymi w projekcie. Kurs sam w sobie jest już ogromną pomocą w rozpoczęciu działalności.  Gdyby nie ten praktyczny kurs zarabiania nie miałabym pojęcia o tym jak tak naprawdę zarabia się w programach partnerskich. Teraz wiem, a że chcę wiedzieć więcej i przekonać się na własnej skórze, że faktycznie można zarobić prawdziwe pieniądze w Internecie, będę śledzić Projekt Inwestor do samego końca. A ponieważ jest on tak skonstruowany aby zawarte w nim wskazówki znajdowały zastosowanie także w innych programach partnerskich już zaczynam rozglądać się za kolejnymi.

Typy osobowości finansowej

business-257871__180Podobnie jak wiele innych rzeczy w naszym życiu, także nasz stosunek do pieniędzy zdeterminowany jest przede wszystkim przez cechy naszej osobowości. Czy kiedykolwiek próbowałeś uświadomić sobie swoje rzeczywiste zachowanie wobec własnych finansów oraz sposób w jaki wpływa to na osiągane przez Ciebie dochody, a następnie zyski?  Typy osobowości finansowejPoznanie i zrozumienie własnego typu osobowości finansowej jest pierwszym krokiem, który pozwoli Ci ukształtować właściwe podejście do wydawania, oszczędzania i inwestowania pieniędzy.  Zatem który z typów osobowości finansowej pasuje do Ciebie? Odpowiedź znajdziesz w dalszej części tekstu.  » JAKIM TYPEM OSOBOWOŚCI FINANSOWEJ JESTEŚ?  Osobowość finansowa badana była na wiele sposobów oraz pod wieloma jej aspektami, dlatego też wielu ludzi może identyfikować się z cechami charakterystycznymi kilku jej typów jednocześnie. Kluczową sprawą jest odnalezienie profilu najbardziej odpowiadającego Twojemu postępowaniu.  Główne typy osobowości finansowej to: rozrzutnik, skąpiec, zakupoholik, dłużnik oraz inwestor. Rozrzutnik uwielbia dobre samochody, nowinki technologiczne, gadżety i markowe ubrania. Nie jest typem polującym na okazje; chce być modny oraz nie odpuści żadnej sposobności do podkreślenia swojego statusu. Oznacza to pragnienie posiadania najmniejszego telefonu komórkowego, największego telewizora, czy też najpiękniejszego domu. Nie musi starać się nikomu dorównywać, ponieważ to inni pragną dorównać jemu. Czuje się komfortowo wydając pieniądze, nie boi się długów, a inwestując często godzi się podejmować duże ryzyko. Skąpiec jest dokładnym przeciwieństwem rozrzutnika. Gdy wychodzi z pokoju zawsze gasi światło, po wyjęciu czegoś z lodówki czym prędzej ją zamyka, zakupy robi tylko gdy jest to niezbędnie konieczne oraz bardzo rzadko dokonuje płatności kartą kredytową. Przeważnie nie ma żadnych długów, jest także częstym klientem sklepów dyskontowych. Nie zależy mu na podążaniu za aktualnymi trendami. Zdecydowanie więcej satysfakcji sprawia mu odczytywanie stanu odsetek przybyłych na rachunku bankowym, aniżeli nabywanie nowych rzeczy. Typ oszczędny jest z natury konserwatywny i nie podejmuje zbędnego ryzyka inwestycyjnego. Zakupoholik z zakupów czerpie czystą przyjemność oraz znajduje w nich swe spełnienie. Nie potrafi oprzeć się pokusie wydawania pieniędzy, nawet jeżeli staje przed wyborem kupienia czegoś kompletnie mu zbędnego. Zazwyczaj jest świadomy swojego uzależnienia, a nawet jest zaniepokojony długiem jakie ono generuje. Poszukuje przecen  oraz wyprzedaży i czuje się naprawdę dumny, gdy upoluje jakąś okazję. Zakupoholicy traktują zakupy jako formę rozrywki, nawet gdy z zakupionych przedmiotów nie mają żadnego pożytku.  Jeżeli chodzi o inwestycje to zakupoholicy są grupą dość niejednorodną. Cześć z nich systematycznie inwestuje w fundusze lub oszczędza na Indywidualnych Kontach Emerytalnych , natomiast pozostali uważają, że potrzeba inwestycji w ogóle ich nie dotyczy lub też czas na inwestycje w ich życiu jeszcze nie nadszedł. Dłużnik nie jest typem, który poprzez swoje wydatki próbuje komuś coś udowodnić, nie robi także zakupów dla przyjemności, czy też rozrywki. Po prostu nie poświęca zbyt wiele czasu na myślenie o swoich pieniądzach, przez co ma problemy z zarządzaniem tym co i za ile kupuje. Przeważnie wydaje więcej niż zarabia oraz nie przykłada wiele uwagi do swoich inwestycji.  Inwestor posiada ugruntowaną wiedzę dotyczącą pieniędzy. Rozumie swoją sytuację finansową oraz stara się, aby jego pieniądze pracowały za niego. Bez względu na swój status materialny każdy inwestor zawsze poszukuje sposobu na zapewnienie sobie pasywnego przychodu, którym pewnego dnia pokryje wszystkie swoje wydatki. Podejmuje rozważne i przemyślane decyzje, a jego inwestycje są odbiciem jego świadomego podejścia do ryzyka podejmowanego w celu osiągnięcia zamierzonych celów.

Zwolnienie za wypowiedzeniem

businessman-1439049__180Jeżeli pracownik chce zwolnić się z pracy, to wystarczy, że złoży na piśmie wypowiedzenie. Nie musi tego uzasadnić, ani spełnić żadnych szczególnych wymagań. Umowa o pracę, zostanie rozwiązana z upływem okresu wypowiedzenia.  W wypadku gdy to pracodawca wypowiada pracownikowi umowę o pracę, wypowiedzenie powinno zawierać :  przyczynę zwolnienia z pracy  informacje o tym, że pracownik ma prawo odwołać się do sądu pracy  Pracownik ma prawo zapoznać się z treścią wypowiedzenia i podpisać jego kopie. Pracodawca oryginał przekazuje pracownikowi, a kopia pozostaje w kadrach. Przepisy prawa pracy zezwalają pracodawcy na przesłanie wypowiedzenia pracownikowi pocztą lub przez posłańca.  A więc jeżeli pracownik nawet nie podpisze wypowiedzenia, ale informacja o nim zostanie mu dostarczona, to ma ono moc prawną.  Pracownicy często mylnie pojmują prawo, sądząc, że jeżeli nie podpisali wypowiedzenia to nadal będą zatrudnieni.  Przyczyna zwolnienia z pracy musi być prawdziwa i dotyczyć konkretnego pracownika. Pracodawca musi ją dokładnie uzasadnić.  Może to być np.:  pracownik odmówił wykonania polecenia przełożonego ( uzasadnione jakie to było polecenie i w jakich okolicznościach)  pracownik niestarannie wypełniał obowiązki służbowe ( uzasadnione opisem tym zaniedbań i wskazaniem niekorzystnych skutków dla zakładu pracy) Pracodawca w wypowiedzeniu dokładnie precyzuje przyczynę wypowiedzenia umowy o pracę,  nie może to być „ogólnikowe”, gdyż w takiej sytuacji sąd pracy może uznać, że zwolnienie z pracy było bezzasadne.  Pracodawca musi w wypowiedzeniu koniecznie poinformować o prawie pracownika do odwołania się do sądu pracy.  Czas na odwołanie się pracownika do sądu pracy :  7 dni od daty otrzymania pisma od pracodawcy, które rozwiązuje umowę o pracę za wypowiedzeniem  14 dni w przypadku, gdy umowa o pracę zostanie rozwiązana bez wypowiedzenia (dyscyplinarne zwolnienie z pracy)  Jeżeli w zakładzie pracy istnieją związki zawodowe i zwalniany pracownik do nich należy, pracodawca ma obowiązek skonsultować swoja decyzje o zwolnieniu pracownika.  Związek zawodowy przedstawia swoja decyzje w terminie do 7 dni od chwili, gdy pracodawca poinformował o planowanym zwolnieniu. Jeżeli związek zawodowy nie dotrzyma terminu 7 dni, oznacza to, że zrezygnował z obrony pracownika.  Gdy związek zawodowy przedstawi pracodawcy zastrzeżenia co do zwolnienia pracownika, sprawą zajmie się Ogólnopolska Branża Organizacji Związkowej i jej przedstawiciel wyda opinie w tej sprawie.  Pracodawca bez decyzji związków zawodowych może zwolnić pracownika, ale musi liczyć się z tym, że pracownik odwoła się do sądu pracy, szczególnie, gdy ma poparcie związków zawodowych.